|
Witaj, nie jesteś zalogowany.
Zaloguj się
| |
|
WIOSNA...

Czy czujecie to dziwne mrowienie w całym ciele, czy zdarza się, że macie ochotę krzyczeć kiedy wychodzicie na zalaną słońcem ulicę? Czy coraz częściej towarzyszy wam rodzaj delikatnej ekscytacji kiedy rześkim rankiem odsuwacie zasłony a za oknem wita was błękitne niebo, a wieczorem powietrze pachnie wiosną. Wszystko się zmienia i z każdym dniem staje sie to coraz bardziej ewidentne. Rano budzi nas świergot ptaków, w ciągu dnia ciepło pozwala na zdjęcie ciężkiej kurtki i powoduje, że jesteśmy bardziej rozluźnieni i po prostu weselsi. Wieczorem zapachy ziemi i budzącej się do życia przyrody powodują lekki zawrót głowy. Jak zwykle po zimie, wiosna przychodzi nagle i niespodziewanie. Tak nagle, że zaskakuje nas tak jak zima co roku zaskakuje drogowców. Towarzyszą jej ewidentne oznaki, jednak z reguły zwykliśmy je ignorować. Jednakże warto wykorzystać tę jedyną w swoim rodzaju porę roku również do tego aby samemu się odrodzić i poprawić nasze życie. Nie przegapcie wiosny, to czas na zmiany i przebudzenia. To czas kiedy można zaczynać wszystko od nowa. To jedyny taki czas w roku kiedy natura jest od początku do końca po naszej stronie. Najwyższy już czas na wiosenne porządki. Powodzenia :)
| |
|
JEDYNKA DLA SINGLA

Wyjazdy na wakacje, czy wypady weekendowe dla nas singli często są problematyczne z tego względu, iż w Polsce trudno znaleźć pensjonat, w którym nie dość, że są pokoje jednoosobowe to na dodatek cena takiego pokoju nie przyprawia o zawrót głowy. W efekcie często zdarza się, iż singiel po dotarciu nad morze z bólem serca wynajmuje pokój dwuosobowy i płaci za obydwa łóżka. Jeśli właściciel ma dobry humor, a jest już po sezonie zdarza się że godzi sie na półtorej stawki za osobę. Tak, czy siak, wczasy singla do najtańszych nie należą. Na szczęście czasy się zmieniają i właściciele pensjonatów zaczęli wreszcie dostrzegać nas singli i zrozumieli, że stanowimy dość pokaźną część rynku wynajmujących kwatery. Toteż coraz częściej znajduje się pensjonaty z pokojami jednoosobowymi nie jako wybrakowanymi dwójkami, które właśnie przechodzą remont tylko jako pełnowartościowe kwatery przeznaczone specjalnie dla nas w cenie nie odbiegającej znacząco od tej za łóżko w pokoju dwuosobowym. Również biura podróży poszerzają swoją ofertę o elementy przeznaczone specjalnie dla nas. To cieszy i pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość. Jak mówi przysłowie: "Aby do wiosny"!
| |
|
|
|
RAZEM...CZYLI OSOBNO

Czy mieszkanie osobno i pozostawanie w związku, który zbytnio nie krępuje żadnej ze stron staje znakiem czasów. Single mieszkający w dużych miastach coraz częściej decydują się na luźne związki polegające na kontaktach jedynie w weekendy, z jedną osobą prze wiele lat. Spotkania weekendowe wyglądają w ten sposób, że to on pojawia się u niej w piątek wieczorem by pożegnać ją w niedziele wieczorem, albo też to ona odwiedza w ten sposób jego. Jest też inna forma spotkań, uzgadnianych telefonicznie, czasem również w trakcie tygodnia, ale bez pozostawania na noc. Jest to z reguły jedynie kilkugodzinne spotkanie które ma zniwelować deficyt poczucia bliskości i odegnać demony samotności. Często partnerów łączy prawdziwe i głębokie uczucie, jednak intensywność pracy zawodowej, której obydwoje poświęcają gros czasu nie pozwala im na nic więcej. Nadrzędnym wszakże walorem takich związków wydaje się być jednak niezależność jaką obie strony pozostawiają sobie, obdarzając się jednocześnie pełnym zaufaniem.
| |
|
LAJTOWE KLIMATY

Lajtowe klimaty u mamy i taty. To tygryski lubią najbardziej. Posiedzieć, najlepiej nigdzie się nie ruszać, od czasu do czasu czegoś tam posłuchać. Gniazdowniki. Tak określa się ptaki, które długo nie opuszczają gniazda rodzinnego, niektóre nawet całe przez całe życie. Trend szczególnie dobrze znany we Włoszech gdzie 25% mężczyzn po czterdziestce mieszka wspólnie z rodzicami, czasem z partnerką życiową, czasem z przyjacielem, nader często jednak samotnie w domu rodziców, bez potrzeby zakładania swojego własnego gniazda. Co sprawia że więź z rodzicami jest tak silna, czy to zwykłe wygodnictwo , czy też rzeczywiste przywiązanie do rodziny i tego wszystkiego co ona oznacza. Czemu w takim razie nie zakładają swojej, która w przyszłości zajmie miejsce tej, w której jest im tak dobrze. Socjologowie tłumacza to zjawisko również względami natury ekonomicznej, oraz przede wszystkim wszechobecnym zagubieniem pokolenia X, które zdaje się eksperymentować ze swoim życiem. No cóż pożyjemy, zobaczymy co z tego wyniknie.
| |
|
|
|
Obecna ocena: 1.37, głosów: 8
|
| |
|
|