SINGIEL FORUM - SINGLOWE ROZMOWY ******************************* SINGIEL CHAT - POGADAJ Z NAMI
ONI/ONE WYJAZDY/IMPREZY CZYTAJ SZUKAJ KONTAKT
Konto użytkownika
Witaj,
nie jesteś zalogowany.

Zaloguj się
Menu strony
STRONA GŁÓWNA
SINGLE
SZUKAJ
TWOJE KONTO
ZAREJESTRUJ SIĘ
GALERIA
FINANSE SINGLA
REKLAMA NA SINGIEL INFO
PROFILE
BYWA BOSKO
AŻ PO GRÓB!

BYĆ SINGLEM!
DRUGA POŁÓWKA
ZDRADA





Zdrada! Słowo jak zadra. Wbija się w serce niczym oścień i tkwi w nim miesiącami, latami, często przez całe życie. Kiedy jesteśmy zdradzeni przez osobę nam najbliższą, której ufaliśmy jak nikomu na świecie, wobec której byliśmy wyjątkowo bezbronni, to musi boleć! Często tak mocno, że trudno sobie z tym poradzić. Oto wykorzystano nasze zaufanie, które jest formą miłości. I to właśnie jest najbardziej dotkliwe - świadomość, że zdrada jest swego rodzaju dowodem niekochania, papierkiem lakmusowym prawdziwych uczuć względem nas żywionych przez partnera. Ktoś kto kocha naprawdę, nie zdradza bo ostatnią rzeczą jaką chce uczynić jest sprawienie bólu swemu partnerowi, a obcowanie cielesne z kimś innym wydaje mu się odpychające i zupełnie niemożliwe mentalnie. Niestety, tak jednak bywa, iż w najlepszych nawet związkach, w których występuje albo występowało płomienne uczucie pojawia się kryzys, którego ostatecznym przejawem może być właśnie zdrada. Co robić, jak się wtedy zachować kiedy już stanie się to najgorsze? Tutaj nie ma jednej dobrej recepty, każdy przypadek jest inny i na swój sposób nieporównywalny z żadnym innym. To co pewne w takich sytuacjach to to, iż trzeba słuchać głosu własnego serca, ale także a może właśnie przede wszystkim kierować się zdrowym rozsądkiem i logiką. Niewątpliwie bowiem każda zdrada świadczy o poważnym kryzysie w związku to nie ulega kwestii. Podstawowe pytanie w takich sytuacjach brzmi: "Czy obie strony chcą w nim nadal pozostawać równie mocno i zrobią wszytko co możliwe by by związek ten uratować?". Oczywiście główny ciężar odnowy i naprawy dobrych relacji wtedy spoczywa na stronie, która zdrady się dopuszcza, to ona bowiem zamiast próbować uzdrowić relację jeśli był chora lub ją zakończyć, zdecydowała się zachować egoistycznie i oszukała partnera. Pamiętajmy jednak - złamane serca też sie zrastają, wymagają jednak nadzwyczaj troskliwej pielęgnacji i morza miłości by na nowo móc kochać tego, kto się z nimi tak bezceremonialnie obszedł.
CYBERGRUPY 
GENDER






Gender to termin pierwotnie zamienny z sex (z ang. dosłownie płeć), obecnie często wykorzystywany do określenia płci kulturowej (w odróżnieniu od płci biologicznej, którą obecnie często określa się po angielsku właśnie jako sex). Gender oznacza sposób pojmowania, postrzegania i przypisywania pewnych cech i zachowań kobiecie i mężczyźnie przez społeczeństwo i kulturę. Inaczej, gender nazywa się społeczno-kulturową tożsamością płci.

W wielu kulturach cechy płci są często konstruowane na zasadzie kontrastu, polaryzacji "kobiece"-"męskie". Teoria genderu (uprawiana często w ramach dyscypliny gender studies) wskazuje, że często cechy uznawane za genetycznie przypisane kobiecie lub mężczyźnie wynikają z uwarunkowania kulturowego lub presji społecznej. Wiele cech rzekomo "kobiecych" i "męskich" i pochodzących z różnic biologicznych teoria genderu uważa za mity społeczne. Egzemplifikacją teorii genderu może być następujący cytat:

Skoro oczekuje się od nas - przynajmniej we współczesnych kulturach Zachodu - że będziemy tacy, jak wskazuje na to nasze zachowanie, odgrywana rola nakłada na nas taki obowišzek. Jeżeli zatem nauczyciel niezmiennie oferuje dziewczętom rolę tych, które nie umieją lub nie lubią matematyki, ale są ładne, czarujące i grzeczne, chłopcom natomiast - rolę nieokrzesanych, głośnych i niegrzecznych, lecz wykazujących się bystrością - to prawdopodobnie tacy właśnie będą (Rothenbuhler, 1998/2003: 90).

Według feministek dzięki tej teorii obalono wiele mitów społecznych. Przykładowo, etyk, psycholog i feministka Carol Gilligan dowodziła w swoich studiach i badaniach, że w USA w procesie socjalizacji większość kobiet zdobywa jedynie tożsamość opartą na zależności, natomiast większość mężczyzn zdobywa tożsamość dającš silne poczucie separacji i autonomii. Z drugiej strony także sporo kobiet nie zgadza się z tą teorią i postrzeganiem siebie jako ofiar, a sam fakt istnienia genderu wywołuje pewne kontrowersje, zwłaszcza poza naukami społecznymi.

Studia i badania nad płcią kulturową na wielu uczelniach uprawia się na kierunku gender studies. Ten kierunek narodził się w latach 80. XX wieku w USA, a obecnie można go studiować na wielu wyższych uczelniach, także w Polsce, pod tą samš nazwą.

źródło: www.cyberbook.pl
PASJONACI 
NA KOCIĄ ŁAPĘ






Mężczyźni po trzydziestce są zwykle albo już żonaci, albo po przejściach, co sprawia, że do ponownej żeniaczki się nie spieszą. Z kolei kawalerowie nie kwapią się zbytnio do stabilnego związku, w przekonaniu, że możliwości, jakie oferuje życie są zbyt pociągające, żeby zawęzić je do jednej kobiety, domu i dzieci. Obawiają się ograniczeń swojej dotychczasowej wolności, zmian w sposobie spędzania wolnego czasu. A potrzebują go dużo, ponieważ w pragnieniu zachowania młodzieńczego wyglądu usilnie dbają o swoją kondycję. Tenis, pływalnia, siłownia, solarium, sportowe hobby, to ważna i czasochłonna pozycja w ich budżecie czasu. Życie rodzinne wprowadziło by tu znaczne korekty, a oni nie bardzo mają ochotę z czegokolwiek rezygnować. Pewien pan dobiegający czterdziestki, ale prezentujący się jako młodzieńczy trzydziestolatek, na nieśmiałą wzmiankę swojej partnerki o dziecku, zaproponował kupno rasowego psa. Był szczerze zdumiony, że odrzuca taki świetny pomysł i nie wiedzieć czemu wymyśla mu od egoistów.

Wiele znanych mi, młodych par, od kilku lat żyje w nieformalnych związkach, na ogół uważanych przez nich jako udane. Co nie znaczy, że patrzą na swoich partnerów przez różowe okulary. Po trzech latach wspólnego życia Justyna powiedziała swojemu chłopakowi, że chociaż bardzo go lubi, będą musieli się rozstać. Doszła do wniosku, że jest on zbyt mało samodzielny i nadmiernie uzależniony od matki. Doceniając inne jego zalety, coraz częściej odnosi wrażenie, że ich związek zaczyna przypominać małżeństwo jej rodziców, w którym osobą zaradną, mającą cały dom na głowie jest jej mama, a tata - chociaż dobry - w niczym jej nie wspiera. Pożycie z aktualnym partnerem uświadomiło jej, jakiego towarzysza życia chce mieć przy swoim boku. Dobiegająca trzydziestki Anna ciągle jest zakochana w swoim chłopaku, z którym mieszka od dwóch lat. Ale coraz wyraźniej zauważa, że chociaż często słyszy miłe słowa pod swoim adresem i jest im w łóżku bardzo dobrze, jego realny wkład we wspólne życie jest raczej nikły. Liczą się przede wszystkim jego potrzeby i dla ich zaspokojenia stosuje wobec niej emocjonalne szantaże. Ona też wnosi większy wkład finansowy w ich wspólne życie, bo jakoś tak się składa, że on nie ma czasu na zrobienie zakupów, albo zapomina portfela, kiedy razem gdzieś wychodzą. To sprawia, że mimo żywionych do niego uczuć, jego uroku i nieodpartego wdzięku, coraz częściej myśli o zakończeniu tej pozornej idylli. Z kolei Tomek przeżywa prawdziwy dramat. Znajomość z jego dziewczyną trwała ponad jedenaœcie lat, z których szeœć spędzili pod jednym dachem. Długo musiał ją zdobywać, co uczyniło ją w jego oczach tym bardziej cenną. Odpłaciła mu bezwarunkową miłością, troską i oddaniem. Przez wiele lat czuł się bardzo szczęśliwy, ale nie miał jakoś potrzeby legalizować tego uczucia. Od roku coś się zmieniło. Zaczął odczuwać nudę, brakowało mu innych ludzi, nowych znajomości, ponieważ jego partnerce wystarczało ich wzajemne towarzystwo. Uprzytomnił sobie, że chciałby poznać kogoś innego, przeżyć jakąœ szaloną przygodę, a równocześnie ganił się za takie myśli jako nielojalne. Kiedy wyjechała służbowo, poznał inną i wdał się z nią w ognisty romans. Z tą drugą wszystko było szalone i kolorowe. Powiedział o tym stałej partnerce. Przyjęła to ze zrozumieniem i pozwoliła mu się wyprowadzić. Po czym odkręciła gaz.
I jeszcze inna historia: po dwudziestu latach konkubinatu, w którym mężczyzna wymawiał się od zostania ojcem, ponieważ z pierwszego formalnego związku miał już dwoje dzieci, pewnego dnia oznajmił, ze poznał inną kobietę i ma zamiar wziąć z nią œlub. Zabrał ze wspólnego domu nie tylko swoje rzeczy, ale także te, które kupili wspólnie i zwyczajnie odszedł. Na błagalne telefony kochającej go i bezradnej wobec tej sytuacji dotychczasowej partnerki, odpowiadał, że jest mu bardzo przykro, ale "tak wyszło". Została osamotniona, bezdzietna, ograbiona z części wspólnego dorobku, ale przede wszystkim z poczuciem ogromnej krzywdy, straconych lat, z ciężką nerwicą i poczuciem beznadziejnoœci swojego losu.

Można zatem zauważyć, że ocena konkubinatu nie jest jednoznaczna. Z jednej strony układ tego typu ma swoje dobre strony, pozwala bowiem dostrzec w trakcie wspólnego pożycia wzajemne słaboœci i wady. Jeœli dochodzi się z czasem do wniosku, że dłużej nie chce się już ich akceptować - choć nie bez smutku, a nawet cierpienia - można podjąć decyzję o rozstaniu, bez prawnych następstw. Doświadczenie konkubinatu czyni mądrzejszym przy następnej próbie wyboru partnera, bo wiemy już, jakie są nasze rzeczywiste potrzeby. Jest jednak także i drugi, mniej pozytywny aspekt wolnego związku. Ujawnia się, jeżeli para jest już ze sobą dość długo i dla osoby mocniej zaangażowanej, rozpad tego układu pozostawia ją praktycznie bez żadnych szans na osłonę prawną.
Również dla kobiet, które w pierwszych latach wolnego związku - szczególnie jeśli są zajęte nauką, wspinaniem się po stopniach kariery - uważają ten układ za doskonały, sytuacja ulega zmianie, kiedy zbliżają się do trzydziestki lub ją przekraczają. Mogą nie mówić tego wprost, ale podświadomie pragną już bezpiecznej stabilizacji, która gwarantowała by im poczucie bezpieczeństwa. I chociaż wiemy, że ślub przed największym nawet ołtarzem nie gwarantuje trwałości małżeństwa - formalny związek daje im jednak poczucie bezpieczeństwa, choćby dlatego, że jest objęty ochroną prawa. Ponadto w tych latach ujawnia się na ogół potrzeba macierzyństwa, a w tym zakresie formalny układ - w wymiarze psychicznym i prawnym - jest również pożądany.




Zuzanna Celmer - psychoterapeutka
szkolenia dla firm, terapia indywidualna i grupowa.
źródło: www.obcasy.pl

angielski dla każdego

«<<     >>»
Obecna ocena: 3.09, głosów: 11
Oceń zasób:
INFORMACJE
LINKI
LINKI
Wiadomości Gazeta Wyborcza - Dziennik Internautów - Gazeta Wyborcza - Rzeczpospolita Online
Pieniądze Waluty - Gospodarka - Twoja Firma - Rankingi -
Giełda Giełda Papierów Wartościowych - WIG20 on-line -
Serwisy Portal o2 - Portal Onet - Wirtualna Polska
Różne Galeria tapet - Symulacja gry na giełdzie - Komputery - testy, recenzje, opinie
Polecamy Gry - Katarzyna Cichopek - Allegro.pl - Gry - Katarzyna Cichopek - Walcz z bezsennością
REKLAMA



 

Google
 

Copyright © - 2006 "eLIFE" Agencja Kreatywna

Generowanie strony [s]: 1.3063
Zapytania SQL: 36
Profesjonalne statystyki odwiedzin
Check PageRank
Polecamy Singiel Info - Rozchmurz się - Pytam Net - Domy w Polsce - Mieszkania w Polsce - Afisz Info - Walcz z bezsennością - Śmieszne filmiki - eLife Kreacja- Kamex - Cyberman - Cybermoney - Konto24
- Cyberja -Serwis Farmaceutyczny
Samochody terenowe Ogłoszenia nieruchomości Ogłoszenia drobne Praca Pensjonaty Anonse matrymonialne Własny e-biznes Darmowe ulotki www Free webpage Strony www Www za darmo Darmowe domeny Check Page Rank Wymiana linków Link exchange Wzory pism i umów Panorama firm Darmowe artykuły