SINGIEL FORUM - SINGLOWE ROZMOWY ******************************* SINGIEL CHAT - POGADAJ Z NAMI
ONI/ONE WYJAZDY/IMPREZY CZYTAJ SZUKAJ KONTAKT
Konto użytkownika
Witaj,
nie jesteś zalogowany.

Zaloguj się
Menu strony
STRONA GŁÓWNA
SINGLE
SZUKAJ
TWOJE KONTO
ZAREJESTRUJ SIĘ
GALERIA
FINANSE SINGLA
REKLAMA NA SINGIEL INFO
PROFILE
BYWA BOSKO
DROGA KU LEPSZEMU ŻYCIU






Droga, ku lepszemu życiu.

Urodzili się i dorastali na polskiej ziemi. Nie boją się pracy i nowych wyzwań. Są silni i młodzi. Zostawiają najbliższa rodzinę i przyjaciół i wyjeżdżają. Mówią, że za chlebem. Jakże trudna musi być sytuacja setek tysięcy, a nawet milionów naszych rodaków, którzy za chlebem zmuszeni są do opuszczenia własnej ojczyzny.

Europa stoi otworem.

Wraz z wstąpieniem naszego kraju w struktury Unii Europejskiej, świat stanął przed nami otworem. Europa przyjmie każdego, kto ma chęci do pracy - jakże często nie trzeba nic umieć, wystarczą chęci. A płaca? Wystarczająco satysfakcjonująca. Nic więc dziwnego, że bezrobocie w kraju spada, gdy tyle milionów obywateli, już dawno wybrało inną, lepszą drogę. Kalkulacja jest dziecinnie prosta. Jadąc na trzy miesięczne zbiory do Królestwa Hiszpanii można wrócić z taką sumą gotówki, na którą w kraju przyszłoby nam pracować nawet i rok. Dobrych stron takiego wyjazdu jest jeszcze kilka. Poznajesz inną kulturę, obcujesz z ludźmi innych przekonań, podpatrujesz życie w innej społeczności, w niektórych przypadkach tak odmiennej od naszej rodzimej. W wolnych chwilach zwiedzasz, a co za tym idzie poznajesz historię danego kraju. Szlifujesz, bądź uczysz się nowego języka. Nie ulega wątpliwości, że taki wyjazd niesie szansę własnego rozwoju. Ale jak wypadają te wszystkie dodatnie cechy wyjazdu w świetle ujemnych? Zostawiamy przecież wszystko, rodzinę, przyjaciół, niejednokrotnie rzucamy pracę. Tylko po to aby wyjechać na te kilka miesięcy. Jak kształtuje się wnętrze człowieka podczas takiego wyjazdu?

Na początku jest pustka.

Przyjeżdżasz do miejsca nowej pracy, nie znasz tu nikogo, czujesz się obco, czujesz się pustym, bezwartościowym człowiekiem, a nade wszystko zastanawiasz się co tu robisz, co skłoniło Cię do przyjazdu w to tak obce dla ciebie miejsce. Tęsknisz ogromnie, rzuciłbyś to wszystko i wrócił do swoich. Walczysz z tym, dajesz sobie radę. Bo przecież po to tu przyjechałeś. Bo tam skąd jesteś nie jest wcale lepiej, a tu? Świat stoi przed tobą otworem.

Spełnienie celu.

Szybko dochodzisz do siebie, znasz swój cel. Zaczynasz pracę. Jeśli jesteś mężczyzną pracujesz na budowie, dziesięć i więcej godzin dziennie, praca jest ciężka, wieczorami wracasz zmęczony do wynajmowanego mieszkania, nie masz sił. Bierzesz tylko szybki prysznic i kładziesz się spać. Tak jest przez kilka następnych dni, do czasu gdy przywykniesz do trudu wykonywanego zadania. Na duchu podnosi cię świadomość, że tam daleko masz rodzinę, która z utęsknieniem czeka na twój powrót. Inną pracą jaką możesz wykonywać są zbiory, różnego typu owoców oraz warzyw. Praca z pozoru nie wydaje się być ciężką. Jednak utrudniają ją warunki atmosferyczne panujące w danym kraju. Niekiedy w pełni słońca, innym razem w strugach deszczu. Tak mija dzień za dniem.
Jeśli zaś jesteś kobietą, zatrudnienie możesz znaleźć jako pomoc domowa, opiekunka do dziecka, bądź opiekunka starszej osoby. Tu wszystko zależy od rodziny do której się trafi. Czasem są to ludzie sympatyczni, otwarci, chętnie niosący pomoc w pierwszych dniach pobytu. Jednak gdy trafisz troszkę gorzej, możesz być traktowana jak niewolnica.

Jest coraz lepiej.

W nowym środowisku funkcjonujesz coraz lepiej, jesteś tu już jakiś czas. Poznajesz nowych ludzi, znasz obyczaje panujące w danym kraju, żyje się coraz lepiej. Stopniowo zapominasz o tych, których zostawiłeś przyjeżdżając tutaj. Twoja sytuacja ekonomiczna znaczšąo się poprawiła. Nadchodzi kulminacyjny moment i zdajesz sobie sprawę, że jest ci tu dobrze, że nie masz gdzie wracać, snujesz plany dłuższego pobytu. Niejednokrotnie zaczynasz szkołę. Pochodzisz przecież z kraju, w którym dobre wykształcenie to podstawa. Zdobywasz lepszą pracę, już nie musisz nosić cegieł na budowie, nie musisz zbierać owoców na ogromnej plantacji. Oznajmiasz rodzinie, że zostajesz. Nie są zachwyceni twoją decyzją, muszą ją jednak uszanować. Namawiają cię do powrotu, ty jednak swoją decyzję argumentujesz lepszym standardem życia, mówisz sobie w sercu, że nigdzie nie zarobisz takiej sumy pieniędzy jakie dostajesz tutaj, na obczyźnie. Następuje kolejna ogromna zmiana w twym życiu, poznajesz swoją drugą połówkę. Po jakimś czasie zakładacie rodzinę. Ale co powiecie własnym dzieciom? Kim one będą? Polakami?

Czasem trudno zrozumieć młodego człowieka wyjeżdżającego za granicę naszego kraju. Jeszcze trudniej zrozumieć fakt, że ten młody człowiek przed którym całe życie po takim krótkim okresie emigracji nie chce wrócić do kraju. Aby zobaczyć jak jest naprawdę trzeba samemu doświadczyć tej wielkiej przygody, a zarazem szkoły życia.

Łukasz Żabik
BYĆ SINGLEM!
DRUGA POŁÓWKA
SAMOTNE PO TRZYDZIESTCE






Nie mogła w to uwierzyć. Mówiła sobie, że opamięta się i wróci. Wymyœlała scenariusze, co wtedy powie, jak się zachowa, co zmieni w swoim postępowaniu. Zwierzając się przyjaciółkom szlochała, rozpaczając, że już nigdy nikogo nie spotka. A kiedy oponowały, zarzekała się, że nawet jeœli spotka, nigdy już nie zaufa. Przyjaciółki współczuły, pocieszały i - podobnie, jak w znanej piosence - "mówiły jej, że łotr; mówiły jej, że drań; że takie byle co..". I tak dalej.
Kiedy minął pierwszy szok, sięgnęła do starego notatnika i zaczęła systematycznie obdzwaniać zapomnianych kolegów i dawne sympatie. Znowu radziła się przyjaciółek, konsultując z nimi kandydatury typowane do miana osobistego narzeczonego. A ponieważ czas mijał i nikt konkretny się nie trafiał, zapadła w stan zawieszenia między nadzieją spotkania kogoœ nowego a pragnieniem powrotu tego, który odszedł. Dociœnięta do muru, o co tu naprawdę chodzi, wyznała z rozbrajającą szczeroœcią, że obawia się samotnoœci. Ostatni opłakiwany, nie tylko, że nie był wielką miłością, ale w ogóle z miłością niewiele miał wspólnego. Brakowało romantycznych uniesień, autentycznej intymnoœci, otwartych rozmów, nie wspominając choćby o iskierce szaleństwa. Co więcej - kiedy teraz patrzy na ten związek z perspektywy minionego czasu - dostrzega tylko zwyczajność i monotonię tej pozornej wspólnoty.
Dlaczego zatem tak rozpaczała po jej utracie? Na czym polegała jej wartoœć? Przede wszystkim na tym, że ktoś - wszystko jedno, jak to określić - z nią, przy niej, czy też obok niej - był. Chciałaby oczywiście spotkać tego jedynego. Być z kimś do szaleństwa, zatracenia, bólu, wariactwa i obłędnego szczęścia. Ale.. Przekroczyła już trzydziestkę. Wie, że mówienie dziś o staropanieństwie brzmi śmiesznie. Ale... Pewnie, że teoretycznie wszystko może się zdarzyć. Tylko kiedy? A co wtedy, gdy lokowane w przyszłości nadzieje okażą się wyłącznie pobożnymi życzeniami?

Trzydziestka. Magiczna liczba w życiu kobiety. Oczywiœcie nie dla wszystkich ten sam czas biegnie w tym samym tempie. Wiele trzydziestolatek zdążyło już wyjœć za mąż, urodzić dzieci, sporo rozwieść się, a nawet ponownie wydać. Inne, usytuowane chwilę przed tą cezurą lub chwilę po (przy czym "chwila " może tu oznaczać zarówno kilka miesięcy, jak i dwa, trzy lata w jedną lub drugą stronę), właœnie wtedy zaczynają silniej odczuwać presję czasu. Uœwiadamiają sobie, że są samotne i czują się stare.

Najbardziej przebojowe, ambitne, zaabsorbowane własnym rozwojem, długo nie są zainteresowane formalnym związkiem. Podejmowanie małżeńskich i rodzicielskich wyzwań i obowiązków stanowi poważne obciążenie dla pracującej i uczącej się osoby. Tym bardziej, że są dobrze ustawione zawodowo, sporo zarabiające. Własne mieszkanie, często służbowy samochód. Zimą obowiązkowo za granicą narty. W sezonie letnim kąpiele w ciepłych morzach. Ambitne, pracowite, nieustannie się doszkalające i w tym momencie swojego życia dojrzałe już do stabilnego związku z sensownym mężczyzną. Stąd coraz bardziej otwarcie wyrażana potrzeba posiadania własnej rodziny: męża i dziecka.
Są na ogół rozsądne. Zazwyczaj mają już za sobą mniej lub bardziej udane układy partnerskie, co sprawia, że ich oczekiwania wobec ewentualnego towarzysza życia są jasno sprecyzowane. Zdają sobie sprawę, że nikt nie jest bez wad. One także. Dlatego nie szukają księcia z bajki, ale mężczyzny, który - podobnie, jak one - osiągnął już coœ w swoim zawodzie, ma swoje pasje, czegoœ się przez minione lata dorobił. A do tego potrafi się zatroszczyć o swoją kobietę, okazać czułoœć i zrozumienie dla jej potrzeb
Tym mniej przebojowym, ale równie ambitnym i pragnącym sensownie ulokować się w życiu, dużo wcześniej marzy się ktoś serdeczny i bliski. Ale sfeminizowany zawód, rozmaite okoliczności życiowe lub brak wiary w siebie sprawiają, że mimo upływu lat, nadal pozostają samotne. Kiedy stuka trzydziestka - jedne i drugie - zaczynają się niepokoić. Nie, żeby natychmiast chciały się wydać, ale przynajmniej związać z kimś naprawdę nimi zainteresowanym. Z kimś, kto byłby rzeczywiście dla nich ważny i dla kogo one również były by ważne i jedyne.




Zuzanna Celmer - psychoterapeutka
szkolenia dla firm, terapia indywidualna i grupowa.
źródło: www.obcasy.pl

CYBERGRUPY 
JAK TO DZIAŁA?





Portal umożliwia kontakt ludziom nie pozostającym w stałych związkach, znajdującym się w różnej sytuacji życiowej. Różne kategorie w dziale SZUKAJ pomagają znaleźć pokrewną sobie duszę, określając środowiska. Kategoria HOBBY zawiera liczne podkategorie obejmujące pasjonatów od filatelistów poprzez kinomaniaków po miłośników sportóW ekstremalnych. Każdy znajdzie środowisko ludzi, z którymi będzie mógł realizować swoje zamiłowania.
PASJONACI 
SAMOTNE PO TRZYDZIESTCE






Nie mogła w to uwierzyć. Mówiła sobie, że opamięta się i wróci. Wymyœlała scenariusze, co wtedy powie, jak się zachowa, co zmieni w swoim postępowaniu. Zwierzając się przyjaciółkom szlochała, rozpaczając, że już nigdy nikogo nie spotka. A kiedy oponowały, zarzekała się, że nawet jeœli spotka, nigdy już nie zaufa. Przyjaciółki współczuły, pocieszały i - podobnie, jak w znanej piosence - "mówiły jej, że łotr; mówiły jej, że drań; że takie byle co..". I tak dalej.
Kiedy minął pierwszy szok, sięgnęła do starego notatnika i zaczęła systematycznie obdzwaniać zapomnianych kolegów i dawne sympatie. Znowu radziła się przyjaciółek, konsultując z nimi kandydatury typowane do miana osobistego narzeczonego. A ponieważ czas mijał i nikt konkretny się nie trafiał, zapadła w stan zawieszenia między nadzieją spotkania kogoœ nowego a pragnieniem powrotu tego, który odszedł. Dociœnięta do muru, o co tu naprawdę chodzi, wyznała z rozbrajającą szczeroœcią, że obawia się samotnoœci. Ostatni opłakiwany, nie tylko, że nie był wielką miłością, ale w ogóle z miłością niewiele miał wspólnego. Brakowało romantycznych uniesień, autentycznej intymnoœci, otwartych rozmów, nie wspominając choćby o iskierce szaleństwa. Co więcej - kiedy teraz patrzy na ten związek z perspektywy minionego czasu - dostrzega tylko zwyczajność i monotonię tej pozornej wspólnoty.
Dlaczego zatem tak rozpaczała po jej utracie? Na czym polegała jej wartoœć? Przede wszystkim na tym, że ktoś - wszystko jedno, jak to określić - z nią, przy niej, czy też obok niej - był. Chciałaby oczywiście spotkać tego jedynego. Być z kimś do szaleństwa, zatracenia, bólu, wariactwa i obłędnego szczęścia. Ale.. Przekroczyła już trzydziestkę. Wie, że mówienie dziś o staropanieństwie brzmi śmiesznie. Ale... Pewnie, że teoretycznie wszystko może się zdarzyć. Tylko kiedy? A co wtedy, gdy lokowane w przyszłości nadzieje okażą się wyłącznie pobożnymi życzeniami?

Trzydziestka. Magiczna liczba w życiu kobiety. Oczywiœcie nie dla wszystkich ten sam czas biegnie w tym samym tempie. Wiele trzydziestolatek zdążyło już wyjœć za mąż, urodzić dzieci, sporo rozwieść się, a nawet ponownie wydać. Inne, usytuowane chwilę przed tą cezurą lub chwilę po (przy czym "chwila " może tu oznaczać zarówno kilka miesięcy, jak i dwa, trzy lata w jedną lub drugą stronę), właœnie wtedy zaczynają silniej odczuwać presję czasu. Uœwiadamiają sobie, że są samotne i czują się stare.

Najbardziej przebojowe, ambitne, zaabsorbowane własnym rozwojem, długo nie są zainteresowane formalnym związkiem. Podejmowanie małżeńskich i rodzicielskich wyzwań i obowiązków stanowi poważne obciążenie dla pracującej i uczącej się osoby. Tym bardziej, że są dobrze ustawione zawodowo, sporo zarabiające. Własne mieszkanie, często służbowy samochód. Zimą obowiązkowo za granicą narty. W sezonie letnim kąpiele w ciepłych morzach. Ambitne, pracowite, nieustannie się doszkalające i w tym momencie swojego życia dojrzałe już do stabilnego związku z sensownym mężczyzną. Stąd coraz bardziej otwarcie wyrażana potrzeba posiadania własnej rodziny: męża i dziecka.
Są na ogół rozsądne. Zazwyczaj mają już za sobą mniej lub bardziej udane układy partnerskie, co sprawia, że ich oczekiwania wobec ewentualnego towarzysza życia są jasno sprecyzowane. Zdają sobie sprawę, że nikt nie jest bez wad. One także. Dlatego nie szukają księcia z bajki, ale mężczyzny, który - podobnie, jak one - osiągnął już coœ w swoim zawodzie, ma swoje pasje, czegoœ się przez minione lata dorobił. A do tego potrafi się zatroszczyć o swoją kobietę, okazać czułoœć i zrozumienie dla jej potrzeb
Tym mniej przebojowym, ale równie ambitnym i pragnącym sensownie ulokować się w życiu, dużo wcześniej marzy się ktoś serdeczny i bliski. Ale sfeminizowany zawód, rozmaite okoliczności życiowe lub brak wiary w siebie sprawiają, że mimo upływu lat, nadal pozostają samotne. Kiedy stuka trzydziestka - jedne i drugie - zaczynają się niepokoić. Nie, żeby natychmiast chciały się wydać, ale przynajmniej związać z kimś naprawdę nimi zainteresowanym. Z kimś, kto byłby rzeczywiście dla nich ważny i dla kogo one również były by ważne i jedyne.




Zuzanna Celmer - psychoterapeutka
szkolenia dla firm, terapia indywidualna i grupowa.
źródło: www.obcasy.pl

angielski dla każdego
Encyklopedia

Hasło: SEX


Znaczenie hasła:






Sex. Słowo niczym syk węża. Słowo symbol. Nie słowo, a cała przestrzeń semantyczna, ocean znaczeń, kosmos skojarzeń. Trzy litery, które elektryzują nas od czubka głowy po koniuszki palców u stóp, powodując żywsze bicie serca, a czasem rumieniec i to niekoniecznie wstydu. Sex oznacza bliskie cielesne obcowanie dwojga ludzi. Oznacza przełamanie pewnego tabu jakie zakodowane w naszej podświadomości i daje nam poczucie bezpieczeństwa. Jest to bariera bezpiecznej odległości na jaką pozwalamy drugiemu człowiekowi zbliżyć się od naszego ciała. Tak, ciało właśnie jest tu głównym bohaterem, to ciało jest podmiotem i często przedmiotem zaangażowania w tym co ogólnie określamy jako sex. Przełamanie bariery bezpieczeństwa jaką orientacyjnie określa się na około 0,5 m jest warunkiem zbliżenia seksualnego między ludźmi i co za tym idzie oznacza ono zgodę na pewną bezbronność i wymaga odpowiedniego zaufania. Oto dopuszczamy innego człowiek do sfery bardzo intymnej, prywatnej jaką jest nasze ciało - a stąd już tylko mały krok do naszej duszy. Jeśli zespolenie cielesne prowadzi do zespolenia duchowego mamy wrażenie pełni obcowania z drugim człowiekiem. To właśnie jest celem - całkowite zespolenie, inaczej sex staje się tylko formą przełamywania tabu, nudną powierzchowną gimnastyką, która nie daje długotrwałego zadowolenia, ani tym bardziej poczucia spełnienia. Czasem nawet wręcz przeciwnie, pozostawia rodzaj niedosytu i swego rodzaju profanum jakiego się dopuszczamy na sobie samym. Sex powinien natomiast być fantastycznym ukoronowaniem miłości, bo tylko wtedy cielesne zespolenie z innym człowiekiem jest naprawdę szczere i głębokie, tylko wtedy towarzyszy mu ta właśnie mityczna, ale możliwa i istniejąca w rzeczywistości komunia dusz. Czego Państwu i sobie życzymy :)

(dodano: 28-04-2007, odsłon: 877)
INFORMACJE
LINKI
LINKI
Wiadomości Gazeta Wyborcza - Dziennik Internautów - Gazeta Wyborcza - Rzeczpospolita Online
Pieniądze Waluty - Gospodarka - Twoja Firma - Rankingi -
Giełda Giełda Papierów Wartościowych - WIG20 on-line -
Serwisy Portal o2 - Portal Onet - Wirtualna Polska
Różne Galeria tapet - Symulacja gry na giełdzie - Komputery - testy, recenzje, opinie
Polecamy Gry - Katarzyna Cichopek - Allegro.pl - Gry - Katarzyna Cichopek - Walcz z bezsennością
REKLAMA



 

Google
 

Copyright © - 2006 "eLIFE" Agencja Kreatywna

Generowanie strony [s]: 0.6721
Zapytania SQL: 33
Profesjonalne statystyki odwiedzin
Check PageRank
Polecamy Singiel Info - Rozchmurz się - Pytam Net - Domy w Polsce - Mieszkania w Polsce - Afisz Info - Walcz z bezsennością - Śmieszne filmiki - eLife Kreacja- Kamex - Cyberman - Cybermoney - Konto24
- Cyberja -Serwis Farmaceutyczny
Samochody terenowe Ogłoszenia nieruchomości Ogłoszenia drobne Praca Pensjonaty Anonse matrymonialne Własny e-biznes Darmowe ulotki www Free webpage Strony www Www za darmo Darmowe domeny Check Page Rank Wymiana linków Link exchange Wzory pism i umów Panorama firm Darmowe artykuły